Odcinek 20

4 kwi 2006

Zakochani mrużą oczy wszędzie ? nawet w miejscu tak mało romantycznym jak myjnia samochodowa. Natomiast tym, którym miłości w życiu brak, pozostają starzy przyjaciele ? o ile ci znajdą dla nich wolną chwilę. Sebastian, dzwoniąc do Magdy, otwarcie przyznaje, że tęskni za czasami, kiedy dzielił z Magdą samotność i mógł się z nią pośmiać.
Wojtek dumnie prezentuje Marioli stonowany krawat. Dziewczyna nie zwraca na to uwagi - wciąż jest urażona, że kolega posłużył się nią w rozwiązywaniu pstrokatego konfliktu. Prawnik stara się wytłumaczyć, że nie miał innego wyjścia - Agata nigdy nie odpuściłaby mu kolorowych krawatów, gdyby tylko on sam ich nie lubił… Mariola nie chce słuchać wyjaśnień. Jeśli przyjaźń dla Wojtka jest jednoznaczna z wykorzystywaniem drugiej osoby, to ona woli pozostać tylko jego sekretarką.
Mecenas Miłowicz zajmuje się kolejną sprawą. Tym razem broni Dariusza Lisieckiego -szewca - mającego problemy z właścicielem hali (Walewiczem), w której wynajmował stoisko. Właściciel budynku obiecywał Lisieckiemu odroczenie spłaty czynszu do końca roku, a także korzystał z usług jego zakładu za darmo. Klientowi Magdy towarzyszy żona - Zofia. Para jest bardzo podenerwowana procesem. Lisieccy boją się, że zostaną zmuszeni do natychmiastowej spłaty zadłużenia wraz z odsetkami, przez co w efekcie ich syn ? Kacper - będzie musiał przerwać studia i iść do pracy. Magda stara się ich uspokoić. Rozmowie przygląda się bacznie Bartek, który w wolnej chwili podchodzi do Magdy i proponuje jej spotkanie, aby… mógł lepiej ją poznać. Magda odpowiada kpiąco, że kolega wszystkiego się może dowiedzieć z jej CV, które przechowuje w aktach Kasia.
Mariola plotkuje z Piotrem na temat Julii Szulc, która nieźle daje popalić swojemu kierowcy (i nie tylko). Zdaniem dziewczyny Korzecki powinien się jak najszybciej pozbyć tej klientki. Wkrótce rozmowa schodzi na temat Wojtka. Dziewczyna wyznaje gorzko, że awansowała na tarczę obronną adwokata, a jak wiadomo z lekcji historii - tarcza pierwsza obrywa kamieniem. Stwierdza, że odejdzie z pracy, jeśli Wojtek zdenerwuje ją jeszcze bardziej, po czym szybko ucina dyskusję. Postanawia bowiem rozwiązać konflikt z Wojtkiem bez niczyjej pomocy.
Podczas rozprawy w sądzie Walewicz stwierdza, że nigdy nie korzystał z usług zakładu szewskiego za darmo, dodając kpiąco, że przecież stać go na nowe buty, a naprawianych nie znosi. Wypiera się, jakoby zgadzał się na odłożenie spłaty czynszu na koniec roku. Podkreśla jednocześnie, że nie raz przypominał najemcy o konieczności uregulowania zadłużenia. Walewicz odpiera także argumenty, że jego pawilon był w opłakanym stanie. Zapewnia, że naprawy były wykonywane systematycznie, na co ma dowody w postaci faktur. Darek Lisiecki szeptem informuje Magdę, że to nieprawda, a z hali-rudery wszyscy najemcy ?uciekają?. Mecenas Miłowicz wpada w tym momencie do głowy pomysł na inną, bardziej skuteczną linię obrony, prosi więc o odroczenie rozprawy. Prawniczka ma zamiar przedstawić listę najemców pawilonu Walewicza z ostatnich 3 lat.
Magda spotyka się z Czerskim. Mężczyzna zwierza się z problemów, jakie ma z żoną. Wspomina, że po podczas rejsu i krótko po powrocie, Halina promieniała, a ostatnio znowu jest w kiepskim nastroju i zamyka się w świecie codziennych, domowych obowiązków. Czerska nie chce zwierzać się mężowi, z tego co ją gryzie. Marek wpada więc na pomysł, że może praca w fundacji, którą on chętnie wesprze finansowo, poprawi jego żonie nastrój. Magda wspomina, że z chęcią powita Halinę w Feminie. Tylko czy kobieta będzie chciała wrócić do zawodu psychologa i zacząć pracę?
Jacek przychodzi do Marioli do kancelarii z bukietem kwiatów. Tłumaczy, że musi wyjechać służbowo na kilka dni, po czym wyciąga z kieszeni marynarki pierścionek i… oświadcza się. Mariola nie wie, jak się zachować. Jest przygnębiona, zdezorientowana i zniecierpliwiona. Spaceruje nerwowo po biurze, zbywa Jacka, tłumaczeniami, że to nie jest odpowiednia chwila i miejsce na tak ważne wydarzenie, jakim są bez wątpienia oświadczyny. Tymczasem ze swojego gabinetu wychodzi Wojtek z klientem. Jest tak zaskoczony sytuacją, że wracając do swojego pokoju nie trafia w drzwi… Mariola tymczasem, aby pozbyć się Jacka udaje, że jest zajęta pracą.
Magda spotyka się z Sebastianem. Przyjaciel nie jest w najlepszej formie ani fizycznej ? przechodzi ostre przeziębienie, ani psychicznej ? czuje się samotny i poirytowany ciągłym wysłuchiwaniem rad swojej matki, że powinien sobie w końcu kogoś znaleźć. Nie ma ochoty spędzać wigilii z rodziną. Magda stwierdza, że gdyby Sebastian chciał się zakochać, to zacząłby kogoś szukać, albo przynajmniej wyszedłby z domu. Przyjaciel jest zgorzkniały, użala się nad sobą i robi Magdzie przytyki. Mówi przewrotnie, że liczy na cud ? że Magda znowu będzie sama i powrócą do ich cudownego ?związku opuszczonych?. Przewiduje też, że Piotr poczuje się zazdrosny o ich przyjaźń i może kazać Magdzie wybierać… Ta jednak patrzy na świat przez różowe okulary. Może nawet zbyt różowe biorąc pod uwagę, że zapomina włączyć światła w samochodzie!
Wojtek użala się swojej dziewczynie, że żaden z niego facet, tylko raczej ?dupa wołowa?. Agata od razu pyta, czy takich głupot naopowiadała mu Mariola. Chłopak odbija piłeczkę komentując kpiąco, że ?no pewnie?, bo on by na to nie wpadł, jako że nie potrafi już samodzielnie myśleć. Agata stwierdza, że będzie się musiała ponownie spotkać z Mariolą. Nikt przecież nie będzie wtykał w ich związek swoich trzech groszy, a Mariola, zdaniem Agaty, wcisnęła już całą złotówkę! W tym momencie Wojtek zdaje sobie sprawę, dlaczego przyjaciółka z pracy jest na niego taka zła… Prawnik wyznaje w końcu, że Mariola nigdy się go nie czepiała ? to on sam nie znosił kolorowych krawatów i skarpetek. Woli być szarakiem niż przebierańcem.
Magda odkłada na miejsce zdjęcie Doroty z Piotrem. Cień byłej żony, wraz z jej wyjazdem, znika. Para rozmawia na temat Sebastiana. Magda mówi, że Sebastian jest dla niej jak brat, wspomina też czasy, kiedy ustawiał ją do pionu ?biorąc za warkoczyk?. Piotr prosi tylko o spotkanie sam na sam z przyjacielem Magdy, aby zapytać, jak stawia się ją do pionu za pomocą owego warkoczyka. Po chwili wręcza Magdzie prezent ? drewnianą figurkę dwóch przytulonych do siebie wielbłądów (podobny prezent, gdy nie chciała go przyjąć, wyrzucił kiedyś do Wisły). Dziewczyna jest wzruszona. Pyta, czy to oznacza, że Piotr chce ją kupić. On odpowiada, że chce ją po prostu zatrzymać.
Wojtek pojawia się w kancelarii z kwiatkiem. Prawnik wyjaśnia, że wyznał Agacie cała prawdę. Mariola kpiąco pyta, czy to Agata kazała mu kupić różę dla niej. Płaska się wścieka. Nikt mu przecież nie musi mówić, co ma robić ? potrafi samodzielnie myśleć. Po wyjściu Wojtka z biura, Mariola z uśmiechem przygląda się róży, a Wojtek jest tak zdenerwowany, że wszystko mu wypada z rąk…
Magda odwiedza z Lisieckim halę targową Walewicza. Wszyscy najemcy wypowiadają się o właścicielu budynku bardzo pozytywnie… Magda zdaje sobie sprawę, że boją się stracić swoje stoiska i jedynym sposobem na uzyskanie rzetelnych informacji jest dotarcie do osób, które już opuściły pawilon. Pan Darek jest bardzo rozbity, opowiada Magdzie o problemach rodzinnych. Mecenas Miłowicz i na takie sprawy ma dobrą radę ? powinien urządzić święto i zaprosić żonę i syna na uroczystą kolację.
Magda wchodząc do kancelarii umawia się przez telefon z Halina Czerską w fundacji. W biurze tymczasem szarogęsi się Jagoda. Upomina Magdę, że spóźniła się do pracy, wyręcza Kasię w parzeniu ziółek Wiktorowi. Magda nie kryje wzburzenia. Waligóra również jest zdziwiony, że to Jagoda przynosi mu ziołową herbatę. Dziewczyna nie ustaje w umizgach. Waligóra odpiera delikatnie jej awanse i stara się skierować rozmowę na pracę, przekazując uwagi do przygotowanego przez nią tekstu. Ta jednak jest skoncentrowana na flircie, bawi się zalotnie piórem, które Wiktor dostał w prezencie od Karoliny, po czym wrzuca je nonszalanckim gestem do popielniczki. Wiktor zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że Jagoda to zacznie więcej niż tylko ?oryginał?.
Piotr wybrał się z Wojtkiem do kawiarni w centrum handlowym. Korzecki upomina wspólnika, że powinien się bardziej starać na sali sądowej, bo klient, którym się obecnie zajmują jest bardzo ważny i może zapewnić kancelarii spokojne funkcjonowanie. Wojtek stwierdza, że nadaje się tylko do recyclingu. Przyznaje, że to Mariola stanowi dla niego niezły orzech do zgryzienia. Piotr upomina, żeby wspólnik dał sobie spokój z Mariolą i nie próbował jej podrywać. Ale czy Wojtek podrywa Mariolę? Twierdzi, że nie…
Jagoda zbiera informacje na temat Waligóry ? dopytuje jak długo Wiktor jest żonaty, bo jeśli jest mocno zajęty żoną i dziećmi, to może nie znaleźć dla niej czasu… Kasia zbywa natrętkę przypominając, że Waligóra to jej patron i poświęci jej tyle uwagi, ile trzeba. Magda ściera się z Jagodą. Rajewska stwierdza, że Magda jest zbyt ?sztywna?, a przecież one ? dziewczyny ? powinny się trzymać razem. Łukasz opowiada Magdzie o sprawie Kamila Zandera. Proponuje jej zajęcie się rozwodem naukowca. Pokazuje jej także piersiówkę, za pomocą której dodał klientowi odwagi. Magda jest oburzona. Stanowczo upomina Łukasza, że za picie alkoholu może zostać wykluczony z palestry. Piersiówka precz od piersi! Sięgając do szuflady Magda zauważa stos samoprzylepnych karteczek. Bartek, który wchodzi do jej pokoju, tłumaczy, że teraz będzie mógł zawsze do niej przychodzić je pożyczać…
Magda spotyka się z Haliną Czerską. Wygląda na to, że kobieta ? mimo obaw - zdecydowała się podjąć pracę w fundacji.
Magda i Piotr spędzają wieczór w łóżku z laptopem (ona) i kolorowym czasopismem (on). Trudno się jednak skupić mając na wyciągnięcie ręki wymarzonego partnera. Komputer i gazeta muszą więc opuścić łóżko, a Maniek ? zmrużyć oczy…
Wojtek proponuje Marioli wyjście na ściankę. Dziewczyna wymawia się natłokiem spraw. Prawnik, ciekawy czym tak bardzo jest zajęta, zagląda jej przez ramię. Z zaskoczeniem przygląda się wzorom zaproszeń ślubnych ukazujących się na monitorze komputera Marioli. Dziewczyna wprawdzie nie powiedziała jeszcze ?tak?, ale może przecież wstępnie ustalić listę gości i obejrzeć zaproszenia… Ale czy naprawdę o tym myśli? A może tylko drażni się z Wojtkiem?
Sebastian, w firmie reklamowej, wysłuchuje zabawnych plotek Grzegorza na temat kolejnej kłótni Kamy (koleżanki z agencji) z szefem. Ogląda na monitorze komputera zdjęcia, które zrobił Magdzie podczas spotkania w parku. Grzegorz jest wyraźnie zainteresowany fotografiami. Sebastian szybko odpowiada, że Magda: po pierwsze jest zajęta, a po drugie nie zgodzi się sprzedać swojej twarzy do reklamy. Znajomy pyta, czy Sebastian miał już wystawę fotograficzną z prawdziwego zdarzenia. Nie? A powinien mieć ? i to nie żaden dowcip!
Halina Czerska przychodzi do Feminy. Jest podenerwowana ? ale, jak żartem mówi jej Magda ? na ucieczkę jest już za późno. Danusia tłumaczy Czerskiej na czym polega praca w fundacji ? na kontaktach z policją, udzielaniu porad prawnych, ?wtrącaniu się? w sprawy sąsiadów, którzy mają kłopoty. Halina nie wie jeszcze, w jaki sposób mogłaby pomóc, ale podejmuje decyzję o współpracy z Feminą.
Karolina i Wiktor w otoczeniu dzieciaków ubierają choinkę. Kto by podejrzewał, że są obserwowani? Tymczasem w ogrodzie Waligórów stoi Jagoda. Dziewczyna, zamyślona, przygląda się sielankowemu obrazkowi rodzinnego szczęścia z kwaśnym uśmiechem…

źródło: magdam.onet.pl

Daria Widawska

1 kwi 2006

Daria Widawska

Odcinek 19

28 mar 2006

Jak to się dzieje, że ekspres do kawy nigdy Magdy nie słuchał, a Piotr umie się z nim obchodzić? Hm… Młody prawnik wie, że aby coś zaczęło działać, trzeba po prostu przycisnąć odpowiedni guzik. Wszystko wskazuje na to, że Piotr potrafi dobrze obchodzić się nie tylko ze sprzętami domowymi… Nad idealnym śniadaniem ?gołąbków? unosi się jednak cień byłej żony Piotra.
Magda, jadąc do pracy z Piotrem odbiera telefon od Marty (kobiety, której pomogła uwolnić się od agresywnego męża). Mecenas Miłowicz umawia się ze swoją klientką w fundacji Femina. Ma nadzieję, że nic złego się nie stało.
Karolina odwiedza Wiktora w kancelarii. Powód? Mąż musi jej pomóc kupić jeepa dla… ich synka. Para wesoło omawia zapotrzebowania swoich pociech ? Kuba chce mieć zabawkowego jeepa, bo kolega z klasy takiego ma, Kalina marzy o pójściu na wystawę do Zachęty, a Zuzia o… Orlando Bloomie ? najpyszniejszym ciasteczku świata. Swobodną rozmowę przerywa pojawienie się Jagody Rajewskiej. Dziewczyna otwarcie flirtuje z Wiktorem. Nazywa Waligórę ?kochanym szefem?, a Karolinę ?panią żoną?. Prowokująco przypomina, że wychowała się na kolanach Waligóry. Każdą wypowiedź uzupełnia pomrukami i przybieraniem zalotnych póz. Wiktor stwierdza, że Jagoda jest oryginalna, ale Karolina obawia się, że ta dziewczyna to znacznie więcej niż tylko ?oryginał?. Jej zachowanie wyraźnie ją niepokoi.
Piotr odbiera telefon od klienta skarżącego się na Wojtka, który podczas spotkania z nim w kancelarii… warczał. Mecenas Korzecki nie bardzo rozumie, o co chodzi. Mariola demonstruje mu więc ?tygrysa?. Chwilę później do kancelarii wpada jak burza Wojtek. Piotr ma zamiar poważnie z nim porozmawiać. Ten natomiast wyraźnie chce go o czymś uprzedzić, lecz nie zdąża. W drzwiach staje bowiem Dorota. Kobieta chce powierzyć Piotrowi sprzedaż mieszkania, ale jest to najwyraźniej tylko pretekst do spotkania i rozmowy, w której wyjawia dlaczego go zostawiła. Wspomina, jak ciężko jej było żyć pod jednym dachem z ideałem. Piotr bowiem robił dla niej (i za nią) wszystko. Wyznaje, że niekiedy bała się, iż zacznie za nią także oddychać. Odeszła więc do Johana ? z którym sytuacja była wręcz przeciwna ? to ona musiała się starać. Po trudnych doświadczeniach, Dorota zdała sobie jednak sprawę, że to z Piotrem żyło się jej jak w raju. Prawnik wysłuchuje spowiedzi byłej żony. Czy udzieli jej rozgrzeszenia?
Łukasz, bez przekonania, podejmuje się prowadzenia sprawy Alicji Zander, kobiety, która chce oskarżyć teściową o szykanowanie. Nowa klientka Zaniewicza doskonale przygotowała się do procesu ? przedstawia prawnikowi szczegółową, chronologiczną listę nieprzyjemności, które ją spotkały. Jak komentuje Łukasz, sam tytuł owego dokumentu jest bardzo szczegółowy, brzmi bowiem: ?Spis szykan, jakich doznała Alicja Zander, żona Kamila Zandera ze strony teściowej Krystyny Zander, matki Kamila?.
W siedzibie Feminy Magda wspomina Danusi o Halinie Czerskiej, którą chętnie widziałaby w fundacji w roli psychologa. Rozmowę przerywa pojawienie się Adama Bartosika. Magda nie kryje zaskoczenia ? była przecież umówiona z jego żoną, Martą. Bartosik naskakuje na młodą mecenas, oskarżając ją, że broni Marcie prawa do szczęścia, a jego pozbawia szansy na ratowanie rodziny. Magda broni się odpowiadając, że nie chciałaby, aby mężczyzna nadal zachowywał się agresywnie, nie chciałaby, aby w świątecznym nastroju, kiedy dzieci pójdą spać, Bartosik spokojnie stłukł swoją żonę… Adam zapewnia, że się zmienił i wszystko przemyślał. Mecenas Miłowicz sugeruje, że mężczyzna powinien przejść terapię. Magda czuje się zupełnie bezsilna i zaniepokojona decyzją Marty. Przy wyjściu z Feminy czeka jednak na nią Piotr ? lekarstwo na wszystkie problemy.
Na lodowisku Piotr opowiada Magdzie o spotkaniu z Dorotą. Mówi, że jej sprawy nic go nie obchodzą. Magda słusznie jednak zauważa, że nie jest tak do końca, bo Dorota zawsze będzie jego byłą żoną. Piotr kładzie nacisk na słowo ?byłą?. Cień przeszłości opuszcza Magdę i Piotra. Spragnieni swojej bliskości wychodzą z lodowiska, aby intensywnie, dziko i niepohamowanie ?mrużyć oczy?…
Wojtek zwierza się Piotrowi, że zamierza zrobić sobie przerwę z Agatą. Wie, że o jego krawatach mówi się już we wszystkich pokojach sędziowskich, co bynajmniej nie jest dla adwokata powodem do dumy. Wystarczy, że jest papugą z zawodu, nie musi być nią również z wyglądu.
Do kancelarii Waligóry przychodzi Krystyna Zander. Wypytuje Kasię o to, kto zajmuje się sprawą założoną przeciw niej. Po uzyskaniu odpowiedzi, stara się wcisnąć sekretarce łapówkę w postaci bielizny. Podobnie zachowuje się względem Zaniewicza, któremu z kolei obiecuje zapłacić dwa razy więcej niż synowa i dołożyć w prezencie damską bieliznę. Podkreśla swoją miłość i oddanie dla syna, który dzięki niej mógł skończyć studia i zająć się karierą naukową Łukasz odpiera ataki napastliwej kobiety, na co ta postanawia bronić się w sądzie sama.
Kiedy pyta o nas szef, nie jest to zwykle powód do radości. Dla Jagody jest jednak wręcz przeciwnie. Nie zbija jej z tropu reprymenda Wiktora, który szybko się zorientował, że nowa pracownica pozew, który mu przedstawiła, spisała z internetu. Waligóra próbuje jej uświadomić ogromne znaczenie etyki zawodowej. Jagoda bagatelizuje sprawę i siedząc w uwodzicielskiej pozie na parapecie wykłada prawnikowi swoją filozofię życiową ? poza pracą istnieje także normalne życie, zawód prawnika nie ma nic wspólnego z etyką i godnością, aby mieć dobrze prosperującą kancelarię trzeba być padlinożercą, a wiara w zasady i uczciwość pozostaje domeną uczciwych sierotek, których nie znajdziesz w wypasionych gabinetach. Przysuwając się blisko do Waligóry, mruczy zmysłowo, że może jednak ? kto wie ? dałaby się przekonać do jego staromodnych racji.
Mariola i Piotr doradzają Wojtkowi, że najlepszym sposobem rozwiązania problemów z Agatą jest szampan, bukiet i rozmowa. Wojtek powątpiewa w słuszność rad udzielonych przez dziewczynę mająca narzeczonego ?pojawiam się i znikam? i mężczyznę, który nie potrafi się pozbyć byłej żony. Chce rozwiązać konflikt po swojemu.
Marta przeprasza Magdę za wysłanie do niej swojego męża bez uprzedzenia. Mecenas Miłowicz uświadamia jej, że decyzja powrotu do partnera może się okazać zbyt pochopna ? Adam przecież wcale nad sobą nie pracował. Prawniczka nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ofiara przemocy tak łatwo wybaczyła swojemu oprawcy. Stara się także przekonać klientkę, że nie tylko jej mąż, ale także ona (jako współuzależniona) powinna poddać się terapii i uczestniczyć w zajęciach grupy wsparcia w Feminie. Magda podchodzi do sprawy bardzo emocjonalnie, bo wciąż pamięta ślady pobicia na ciele Marty.
Zaniewicz spotyka się z Kamilem Zanderem w laboratorium chemicznym. Młody naukowiec wydaje się być bez reszty pochłonięty swoją pracą naukową. Uważa, że konflikt między żoną, a matką jest tylko i wyłącznie ich sprawą, do której nie chce się mieszać.
Wojtek pokazuje Agacie zestaw krawatów i skarpetek, które dla siebie kupił. Wszystkie łączy jedna cecha: stonowane kolory. Dziewczyna od razu domyśla się, że jej chłopak nie znosił pstrokacizny. Stwierdza urażonym tonem, że Wojtek może nosić to, co chce pod jednym warunkiem: powie, kto się czepiał jego wyglądu. No właśnie: kto? Wojtek zrzuca winę na Mariolę, nie mając odwagi przyznać, że to nikt inny, jak on sam nie chciał przypominać papugi. Kolejnego dnia rano Agata robi Marioli awanturę, bo przecież Wojtek należy do niej i ona sama go będzie ?ustawiać?.
Sprawa Zanderów trafia na wokandę. Na sali szaleją dwie kłócące się kobiety ? matka i żona naukowca. Podczas przerwy Zaniewicz zaciąga Kamila do męskiej toalety, częstuje go alkoholem i stara się przemówić mu do rozsądku. Uświadamia chemikowi, że jeśli teraz nie zareaguje w żaden sposób, będzie żył z kacem moralnym przez całe życie.
Mariola jest zła, że Wojtek posłużył się nią w konflikcie z Agatą. Na każdą propozycję kolegi ma jedną odpowiedź: nie - nie chce iść na ściankę, nie chce wyskoczyć na piwo, nie chce ciastka. Wojtek przeprasza, tłumaczy Marioli, że jest jego najlepszym kumplem i mocno ją przytula. Tymczasem po Mariolę przychodzi Jacek, który od dawna już wyczuwa w prawniku konkurenta. A Wojtek? Wygląda na to, że jest o swojego ?kumpla? w spódnicy zazdrosny.
Magda wręcza Bartosikom listę z nazwiskami terapeutów zajmujących się przemocą w rodzinie i współuzależnieniami. Marta chce wnieść do sądu pozew o zniesienie separacji. Magdy nie cieszy taki rozwój wypadków, ponieważ wciąż się o nią boi. Kobieta jednak wyjaśnia, że jeśli ludzie byli razem przez długi czas, to nieważne co się zdarzyło między nimi, bo łatwiej wrócić do siebie niż szukać, poznawać i przyzwyczajać się do kogoś nowego. Czy powodem zamyślenia Magdy jest tylko związek Marty i Adama?
Kamil Zander stawia czoło rzeczywistości na sali sądowej. Przyznaje, że matka robiła dla niego wszystko co mogła, ale jednocześnie jej starania przekraczały dopuszczalne granice, narażając go na śmieszność. Zauważa też, że poślubił kopię swojej matki. Teraz żyje więc w domu, w którym bezustannie kłócą się dwie kobiety, przekonane o tym, że wiedzą najlepiej czego mu potrzeba. Sąd oddala pozew, a Kamil dziękuje Łukaszowi za pomoc. Młody chemik postanawia zerwać z dotychczasowym życiem ? rozwieść się, a następnie przyjąć propozycję pracy w renomowanym laboratorium badawczym w Illinois. Bartek śmieje się z Łukasza, że przegrał sprawę. Zaniewicz jest jednak zadowolony z przebiegu wydarzeń.
Magda rozmawia przez telefon z mamą. Po kilku zdaniach bystra mecenas wyczuwa, że do jej matki dzwonił ojciec. Wygląda na to, że Miłowicze powoli zbliżają się do siebie… Pogawędkę przerywa Bartek, który zjawia się w gabinecie Magdy pod pretekstem pożyczenia żółtych karteczek, a tak naprawdę tylko po to, aby rzucić jej kilka komplementów.
Dorota krąży wokół Piotra jak cień. Tym razem nachodzi go w sądzie. Informuje, że wraca do Zurychu, a sprawę mieszkania pozostawia na razie otwartą. Kończy też spowiedź rozpoczętą w kancelarii - wyznaje, że bardzo przeżyła odejście Johana, ale to jego ? Piotra ? imię powtarzała i powtarza przez sen. Prawnik czułym gestem dotyka jej na pożegnanie. To gest współczucia, czy może Dorota właśnie zbliżyła się odrobinę do swojego celu?

Odcinek 18

21 mar 2006

Dobrze obudzić się z nadzieją na lepszy dzień. Idealnie jest jednak, kiedy leży przy nas ktoś, kto nie może się doczekać momentu, gdy otworzymy oczy lub zaczyna tęsknić, zanim wyjdziemy z domu… Szczęście ma różne twarze. Dla Magdy to Piotr. Dla Wiktora Waligóry rodzina ? żona Karolina , za którą szaleje i gromadka dzieciaków.
Jacek odprowadza Mariolę do pracy. Chłopak czuje się w biurze bardzo swobodnie. Do kancelarii wchodzi Wojtek. Nieco go zaskakuje obecność chłopaka Marioli i jego ?luzackie? zachowanie. A może prawnik jest po prostu zazdrosny?
Wiktor Waligóra zajmuje się sprawą kobiety ( Dzianicka), którą chce pozbawić domu wydziedziczona córka z pierwszego małzeństwa jej zmarłego męża ? Tadeusza. Dziewczyna (Ewa Rowińska) oskarża klientkę Waligóry zarówno o zabranianie kontaktów z ojcem, jak i o to, że przez nią została pozbawiona spadku. Wdowa nie ma pojęcia, dlaczego Tadzik podjął taką decyzję.
Łukasz plotkuje z Magdą na temat Wiktora. Jest pozytywnie zaskoczony, że mecenas zajął się sprawą ?zwykłej? kobiety. Wkrótce rozmowa schodzi na bardziej osobiste tory. Łukasz wyznaje, że po odejściu Justyny bardzo się bał, że już do końca życia będzie musiał płacić za seks. Dodaje, że związek Magdy i Piotra natchnął go nadzieją, że może i on jeszcze kiedyś będzie szczęśliwy. Prawniczka zapewnia kolegę, że każdy ma w życiu swoją szansę. Podkreśla przy tym sukcesy Łukasza ? jego kariera się rozwija, oparł się szykanom Bartka, jest czuły i opiekuńczy. Magda nie ma żadnych wątpliwości ? trzeba czekać na tę jedyną, bo warto.
Do Piotra dzwoni Dorota. Jest nieco zdziwiona, że nie odebrał telefonu poprzedniego wieczoru. Piotr tłumaczy się brakiem wolnego czasu. Dorota proponuje spotkanie, na co prawnik zbywa ją zapewnieniem, że sprawdzi czy ma czas w swoim kalendarzu. Była żona łatwo odgaduje, że Piotr nie ma ochoty jej widzieć. Wie, iż nigdy nie prowadził kalendarza.
W kancelarii Waligóry pojawia się Jagoda Rajewska. Dziewczynę wydają się najbardziej interesować stosunki męsko-damskie panujące biurze. Obrzuca Bartka łakomym spojrzeniem, wypytuje o Wiktora. Łukasz chyba nie jest w jej typie ? jego powitalny żart nie przypada dziewczynie do gustu. Jak wysoko mierzy młoda Rajewska i co tak naprawdę chce osiągnąć?
Mecenas Rajewski, ojciec Jagody, podczas rozmowy z Wiktorem podkreśla, że jego córka to dobra dziewczyna, ale… nazbyt spontaniczna. Dziewczyna potwierdza tę opinię ? podczas przywitania, niemal rzuca się Waligórze na szyję, całując go przy tym w policzek. Obrzuca zdjęcie mecenasa z żoną krytycznym spojrzeniem. Moze w jej głowie rodzi się już jakiś ?spontaniczny? plan?
Piotr wchodząc do biura zastaje Mariolę i Wojtka zajętych rozmową. Pyta przekornie, dlaczego dzisiaj się już nie przytulają. Ci obruszają się. Mariola szybko zmienia temat, informując Piotra o wspólnym wyjściu na ściankę. Z góry zaznacza, że nie przyjmie żadnych wymówek. Nie ma na to jednak żadnego wpływu… Tak, tak. Zakochani mężczyźni nisko upadają ? zero pasji, nic tylko miłość, miłość, miłość… Piotr dodaje, że seks też jest ważny. Wojtek natychmiast zapewnia, że też woli się kochać, przy czym z uśmiechem przygląda się Marioli.
Piotr z Magdą wybierają się na łyżwy. Magda wypytuje o Mariolę. Żartuje, że nie jest zazdrosna o nią tylko dlatego, że dziewczyna ma narzeczonego. Kiedy jednak Piotr wyznaje, że dzwoniła do niego Dorota, Magdzie grunt usuwa spod łyżew i ląduje na lodzie. Na szczęście jednak tylko dosłownie, ponieważ Piotr zapewnia, że nie ma zamiaru spotykać się z byłą żoną. Czy to Magdę uspokaja?
Wiktor Waligóra j jego ?zwykła? klientka odbywają spotkanie z Ewą i jej prawnym przedstawicielem. Mecenas Wolf grozi, że po stracie domu oskarżonej może nie wystarczyć środków na pokrycie kosztów procesu. Ewa zarzuca, że Dzianicka zagarnęła wszystko i nie pozwalała jej na kontakty z ojcem. Dziewczyna pragnie zemsty ? chce odebrać klientce Waligóry dom właściwie tylko po to, aby ta też poczuła, jak traci się coś najważniejszego
w życiu. Ewa grozi, że jeśli nie uda jej się wywalczyć prawa do spadku sądownie, posunie się do bardziej radykalnych środków ? spali budynek.
Wojtek, po drodze do pracy spotyka Mariolę. Długo musi ją namawiać, aby ta zgodziła się na podwiezienie do biura. Prawnik zapewnia, że Agata nie miałaby nic przeciwko temu, żeby podrzucił koleżankę do pracy. Pyta też o jej związek z Jackiem. Mariola odpowiada zabawnie, że przecież może dać Wojtkowi numer telefonu Jacka, a wtedy sam się przekona…
Magda przegrywa sprawę Krzysztofa Tułowicza, mężczyzny, który był jakoby molestowany seksualnie przez swoją szefową. Diana, dziewczyna Tułowicza, podchodzi po rozprawie do Janickiej - oskarżonej szefowej. Chce się dowiedzieć, jak naprawdę wyglądała sytuacja, ale za odpowiedź musi jej wystarczyć szyderczy śmiech Janickiej. Tułowicz jest załamany przegranym procesem, bo chciał przeznaczyć pieniądze z odszkodowania na pomoc kombatantom. Magdzie puszczają nerwy i stanowczo radzi swojemu byłemu klientowi, żeby przestał się nad sobą użalać, bo w ten sposób tylko obraża pamięć tych, którzy stracili życie pod Westerplatte i na Monte Casino. Diana pociesza Krzysztofa po przegranym procesie.
Mariola w końcu daje się zaprosić do Jacka do domu, po czym uwodzi go zmysłowym tańcem…
Magda ma dzień zapełniony po same brzegi, nie wygospodaruje więc czasu na obiad z Piotrem. Obiecuje jednak, że przemyśli kwestię wieczornego ?mrużenia oczu?. Tymczasem do Piotra ponownie dzwoni Dorota. Prawnik mówi jej wprost, że nie widzi powodu, aby się spotykali. Dorota jest przeciwnego zdania.
Klientkę Waligóry niepokoją groźby pasierbicy. Wiktor pyta o powody rozpadu pierwszego związku jej zmarłego męża. Nie otrzymuje odpowiedzi, postanawia się więc sam o to wypytać pierwszą żonę Tadeusza. Podczas spotkania Barbarze Stasiak cały czas towarzyszy drugi mąż. Kobieta wyraźnie coś ukrywa ? nie może otwarcie rozmawiać przy swoim partnerze. Odprowadzając Waligórę do drzwi, prosi go o wizytówkę i szybko ją chowa, aby jej mąż przypadkiem tego nie zauważył.
Jagoda pracuje w kancelarii układając… pasjansa. Na tym ?odpowiedzialnym? zajęciu zastaje ją Waligóra. Dziewczyna ewidentnie flirtuje ze swoim szefem. Brak zainteresowania pracą nadrabia pokazywaniem nowych kozaczków i prezentowaniem dekoltu. Magdę zatyka, kiedy się natyka na ?przedstawienie? odgrywane przez Jagodę dla Wiktora…
Magda, Agata i Karolina podczas jazdy na łyżwach omawiają sprawę fotografii, którą młoda mecenas wyjęła z albumu Piotra. Opinia jest jednogłośna ? to było głupie posunięcie. Magda darzy Piotra zaufaniem i cieszy się, że nie spotka się on ze swoją byłą żoną. Zdaniem Agaty ?Magdalena Korzecka? brzmi jak balsam dla uszu, ?Agata Płaska? ? niekoniecznie… Kto by się chciał tak nazywać?
Karolina i Wiktor prowadzą codzienną wieczorną rozmowę przed pójściem spać. Waligóra opowiada o swoim dniu w pracy i (trzy razy) o nadciśnieniu mecenasa Rajewskiego. Karolinę jednak bardziej interesuje Jagoda Rajewska. Waligóra niewiele ma do powiedzenia na jej temat, poza tym, że dziewczyna jest zdrowa i że jest z niej niezły ?aparat?. Intuicja podpowiada co innego zaniepokojonej Karolinie.
Magda lubi przyglądać się Piotrowi. Szybko potrafi też wyciągać wnioski i wie, kiedy coś jest nie tak… Prawnik wyznaje, że umówił się ze swoją byłą żona na spotkanie. Dodaje jednocześnie, że chce Dorocie powiedzieć o związku z Magdą.
Waligóra zaprasza Barbarę na spotkanie stron w konflikcie o dom. Ewa jest zaskoczona widząc matkę. Tajemnica rodzinna w końcu wychodzi na jaw ? Ewa nie ma żadnych praw do domu, ponieważ nie jest córką Tadeusza… To było powodem, że mężczyzna nie chciał z nią utrzymywać żadnych kontaktów i ją wydziedziczył.
Dorota na spotkanie z Piotrem wybiera oranżerię ? miejsce, gdzie pocałowali się po raz pierwszy. Wspomina, jak kiedyś mówił jej, że nie powinna nosić ubrań, bo najpiękniej wygląda w jego miłości… Piotr pyta wprost, o co jej chodzi. Była żona wyznaje, że jest już dojrzalsza, wie, że nie warto tracić tego, co było dobre i chce to naprawić. Prawnik opowiada jej o związku z Magdą, który wprawdzie nie jest jeszcze długi, ale na długo… Kiedyś Piotr myślał podobnie o małżeństwie z Dorotą, tyle że ona nie podzielała jego przekonań. Na zakończenie spotkania Dorota wręcza Piotrowi mały upominek.
Prezentem okazuje się model motocykla, który ojciec przywiózł Piotrowi z Londynu. Obracając go w palcach, prawnik opowiada Magdzie o tym, jak składał motocykl i jaką wartość sentymentalną ma dla niego ta mała zabawka. Przyznaje też, że Dorota chciała od niego czegoś więcej, ale on nie miał zamiaru przyjmować propozycji ? jest bowiem z kimś, kogo będzie kochał do końca świata i jeden dzień dłużej…
Piotr pokazuje Magdzie zdjęcie z albumu, które znalazł pod prześcieradłem. Magda przyznaje, że tylko przez chwilę miała ochotę wykorzystać je, do zrobienia laleczki voo doo, ale tak naprawdę chciała się przekonać, czy kocha Piotra.
To samo zdjęcie stoi w mieszkaniu Doroty. Kobieta długo przygląda się fotografii i swemu utraconemu szczęściu. Wie, że trudno jej będzie odzyskać Piotra, ale jednocześnie wydaje się pełna nadziei, zdecydowana i gotowa do walki…

źródło: magdam.onet.pl

Odcinek 17

14 mar 2006

Idealną dziewczyną dla Mariana byłaby bez wątpienia… dachowa kotka. Dla Piotra jest nią natomiast, ta która ucieka, chowa się po kątach, ma mnóstwo wątpliwości i wiele powodów, aby zniechęcić do siebie takiego faceta, jak on. Magda słysząc to, ogłasza koniec problemów, odrzucania i wątpliwości ? jest uleczona!
Magda i Piotr budzą się wtuleni w siebie i szczęśliwi. W tym samym czasie Agata ?trenuje? Wojtka w kategorii ubiór. Wprowadza w praktyce pierwszą zasadę PR , której nauczyła się podczas szkolenia przeprowadzonego w firmie: jeśli nie chcesz być szarakiem, nie ubieraj się jak szarak… W myśl tej reguły zakłada prawnikowi pstrokaty krawat, przekonując go, że w takim stroju już niebawem zostanie gwiazdą polityki lub telewizji.
Poranek wszystkim upływa na zastanawianiu się, jak radzi sobie para ?gołąbków?. W kancelarii ?Korzecki i Płaska? Wojtek przekazuje Marioli najświeższą wiadomość od Agaty: Magda poszła spać o 4.00 rano i to nie sama. Mariola z radością rzuca się Wojtkowi w ramiona. Bartka już na wejściu do kancelarii Waligóry najbardziej interesuje brak słoneczników od wielbiciela Magdy. Kasia szybko informuje, że słoneczniki są obecne wraz z samym wielbicielem. Prawnik kieruje swoje pierwsze kroki do gabinetu Magdy, gdzie natyka się na całującą się parę ?gołąbków?. Komplementuje Magdę i sugeruje jednocześnie, że jest młodej prawniczce zawsze bardzo potrzebny. Piotr i Bartek wyraźnie ze sobą rywalizują.
Wojtek z Mariolą ponownie padają sobie w ramiona ? tym razem powodem, a może pretekstem, są… przeprosiny. Gdy do kancelarii wchodzi Piotr, ci odskakują od siebie, jak oparzeni. Tłumaczą, że przyjacielski uścisk wymieniają tylko z powodu radości, że Piotr i Magda wreszcie się dogadali. Piotr z miejsca zauważa przedziwny krawat Wojtka. Ten powtarza słowa Agaty i pierwszą zasadę PR: wyróżniaj się. Dodaje przy tym mimochodem, że przecież nie mógł powiedzieć swojej dziewczynie, że woli być szarakiem… Piotr zastanawia się, do czego jeszcze Agata będzie w stanie Wojtka przekonać. Ten zmienia temat i pyta wspólnika o Magdę. Piotr nie ma wątpliwości. Z Magdą nie jest mu dobrze… Jest wspaniale. Przyrzeka ponadto uroczyście być od tej pory beznadziejnie szczęśliwym.
Magda rozmawia z Krzysztofem Tułowiczem. Mężczyzna na miejsce spotkania wybiera muzeum militariów. Opowiada barwnie o wojskowych tradycjach swojej rodziny, twierdząc jednocześnie, że ma kompleks urzędnika zajmującego się statystyką, na dodatek molestowanego przez szefową. Magda nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej klient upiera się przy pozwie, skoro i tak odszedł z firmy. Ten wyjaśnia, że bezpodstawne plotki o romansie z szefową doszły do jego dziewczyny - Diany, zależy mu więc na tym, aby sąd potwierdził jego niewinność. Do Magdy w międzyczasie dzwoni Sebastian, a Krzysztof ponownie zaczyna snuć militarne opowieści. Magda przerywa mu, pytając, czy jest w stanie pójść na ugodę z firmą. Krzysztof zbywa ją krótkim ?nie wiem? i ciągnie temat czołgów…
Rozmowę Marioli z Piotrem o relacjach dziewczyny z Jackiem przerywa wejście do kancelarii państwa Czerskich. Para, która jeszcze niedawno miała się rozwodzić, wygląda na szczęśliwą i zakochaną. Czerscy zapraszają prawnika na kolację, dodając, że chętnie widzieliby u siebie także Magdę. Piotr wyjaśnia, że prawniczka nie jest już jego koleżanką, tylko kimś znacznie bliższym.
Wieczorem Magda spotyka się z Piotrem. Para ma już na koncie pierwsze zdania w swoim prywatnym, erotycznym słowniku: mrużyć oczy… Taką propozycję składa dziewczynie Piotr. Magda woli jednak ?ponegocjować?, czyli poleżeć w wannie. ?Negocjując?, ogląda zdjęcia Piotra z dzieciństwa. Szczególną uwagę zwraca na jego pierwsze miłostki, w końcu dociera do fotografii Piotra i jego żony, Doroty. Małżeństwo wyglądało na takie szczęśliwe… Młoda mecenas jest nieco zazdrosna. Szybko jednak ?negocjacje? w wannie kończą się ?mrużeniem oczu?…
Sebastian włóczy się bez celu po mieście. Zaczepiony przez kloszarda, daje mu pieniądze na alkohol, prosząc, aby ten wypił za szczęście Magdy.
Magda spędza z Piotrem kolejną noc. Czule wpatruje się w śpiącego mężczyznę… Nie mogąc zasnąć, wstaje. Zauważa w swojej komórce kilkanaście nieodebranych połączeń od Sebastiana. Oddzwania, ale przyjaciel ma wyłączony telefon. Przegląda album ze zdjęciami Piotra. Po namyśle wyciąga z niego fotografię Piotra z Dorotą.
Kolejny ekstrawagancki krawat Wojtka zaskakuje Mariolę. Zauważając jaskrawoczerwone skarpetki kolegi, kpi pytając, czy bieliznę też ma pod kolor. Wojtek broni się twierdząc, że tylko dba o swój image. Mariola przekomarza się i żartem odradza koledze założenie spodni w kwiatki podczas występów w telewizji.
Magda z Tułowiczem spotykają się z Janicką, jego byłą szefową i jej adwokatem. Mecenas tłumaczy, że propozycja ugody wynika z braku czasu jego klientki. Tułowicz upiera się jednak przy pozwie. Magda wspomina spotkanie w sądzie z adwokatem Janickiej. Wygrała wtedy sprawę, reprezentując grupę ludzi poszkodowanych przez pracodawcę. Janicka obiecuje Tułowiczowi pieniądze, ale mężczyzna nie ma zamiaru iść na ugodę. Po spotkaniu Magda telefonuje do Sebastiana, aby dowiedzieć się, dlaczego dzwonił do niej wczoraj aż kilkanaście razy. Przyjaciel ją zbywa.
Podczas spotkania ekipy ?Korzecki i Płaska? Mariola informuje o dwóch przelewach od Julii Szulc. Piotr poleca odesłać pieniądze wraz z pismem zawierającym rezygnację. Udziela też Marioli krótkiej i konkretnej rady - jeśli nie chce być z Jackiem, niech mu to powie, a jeśli chce… to też niech mu to powie. Takie to proste, a jednocześnie trudne do wykonania…
Magda ponownie spotyka się z Krzysztofem Tułowiczem w muzeum wojskowym. Informuje, że firma, którą ten zaskarża, proponuje bardzo dogodne warunki ugody. Mężczyzna jest uparty. Argumentuje, że oferowana suma to tylko 1/3 tego, czego się domaga, a jemu zależy na przekazaniu pieniędzy na rzecz organizacji zrzeszającej kombatantów. Prawniczka uświadamia Krzysztofowi, że jeśli sąd uzna, że czerpał korzyści (służbowe wyjazdy, kolacje, premie, wysokie uposażenie) z molestowania, to może anulować całość roszczenia. Janicka ma ponadto świadków, że Krzysztof był dla niej bardzo miły. Magda jest coraz bardziej zaintrygowana uporem klienta i wyraża chęć rozmowy z jego narzeczoną.
Bartek flirtuje z Kasią, a następnie z Magdą, której wyjaśnia, że przestał w końcu udawać drania. Magda nie jest pewna, czy nowe oblicze do Bartka pasuje. Jacek odwozi Mariolę do domu. Stara się ją namówić na wizytę u siebie. Ta śmieje się pytając, czy ma nową kolekcję płyt, ale na pożegnanie namiętnie całuje go w usta.
Wojtek podczas spotkania z klientem, pozwanym przez byłego wspólnika, odbiera telefon od Agaty. Zamiast zająć się interesantem, robi do słuchawki ?tygrysa?. Klient oburzony nieprofesjonalnym zachowaniem prawnika, opuszcza kancelarię, na odchodnym dodając, że nie chce przeszkadzać mecenasowi w warczeniu do słuchawki…
Magda spotyka się z Dianą, narzeczoną Krzysztofa. Dziewczyna wyznaje, że całe biuro mówiło o romansie jej chłopaka z szefową. Diana zdaje się nie wierzyć, że była to tylko plotka. Jest ponadto w ciąży, o czym nie informowała Krzysztofa, aby nie wywierać na nim presji. Magda stwierdza, że jej klient złożył pozew tylko ze względu na Dianę. Dziewczyna reaguje na to stwierdzeniem: ?Niech robi co chce?.
Wojtek zaczyna mieć wątpliwości odnośnie związku z Agatą. ?Napada? na Mariolę twierdząc, że dziewczyny chcą mieć faceta, a gdy już go mają, to nic im nie pasuje… Jest zażenowany własnym krawatem, skarpetkami i tym, że zrobił przy kliencie ?tygrysa?, którego zresztą prezentuje Marioli w całej okazałości. Mariola wspomina, że podobnie postępowała z Jackiem ? robiła wszystko, aby jej nie zostawił. Dlaczego takie tematy łatwiej porusza się z przyjacielem niż z własnym partnerem? Dlaczego Mariola i Wojtek patrzą sobie w oczy odrobinę za długo?
Magda spotyka się z Sebastianem w parku. Wyznaje mu, że jest zapracowana i szczęśliwa. Sebastian wyraźnie przechodzi kryzys, ale stara się to zatuszować, mówiąc tylko, że tęskni za wspólnymi pogaduchami z przyjaciółką, a nawet za bólem ucha od słuchawki… Na odchodnym robi Magdzie zdjęcie, w które długo się wpatruje na wyświetlaczu cyfrowego aparatu.
Wojtek rozmawia ze swoją dziewczyną na temat szalonych krawatów i skarpetek. Ta jednak rozumie jego słowa opacznie i cieszy się, że prawnik jest dumny z nowego image. Wojtek zamiast zdementować, budzi w sobie ?tygrysa?, który chce złapać i pożreć ponętną Agatę…
Na nocnym stoliku Magdy leży zdjęcie Piotra z Dorotą. Prawniczka ogląda je zaniepokojona. Nawet telefon od Piotra nie jest w stanie jej uspokoić. Magda jest po prostu zdrowo gwizdnięta, jak wyjaśnia Marianowi. A może jednak istnieją powody do niepokoju?
Julia Szulc nie przyjmuje rezygnacji Piotra, stwierdzając, że wcale nie chciała z nim spędzić nocy, a prawnik po prostu źle odczytał jej intencje. Co do tych ostatnich nie ma wątpliwości nieco zazdrosna Magda, która żartem radzi Piotrowi, aby doprowadził swoją klientkę do bankructwa.
Na kolacji u Czerskich Magda i Piotr oglądają zdjęcia z ich romantycznego rejsu. Magda proponuje Halinie Czerskiej pracę w fundacji ?Femina?, ale ta stanowczo odmawia.
Nocą Piotr rozanielonym wzrokiem wpatruje się w śpiącą Magdę. Tymczasem miasto nie śpi, a do stolicy przylatuje Dorota. Jadąc taksówką z Okęcia dzwoni do Piotra…

źródło: magdam.onet.pl

Katarzyna Herman

9 mar 2006

Katarzyna Herman

Jacek Braciak

8 mar 2006

Jacek Braciak

Odcinek 16

7 mar 2006

Są dni, kiedy uśmiechamy się zanim jeszcze otworzymy oczy. W takim nastroju budzi się Magda po spędzeniu wieczoru z Piotrem i ich pierwszym pocałunku. Przepełniona szczęściem, bawiąc się z kotem, udziela Marianowi zabawnych rad ? tłumaczy, że leżąc nie uda mu się złapać żadnej kotki, ale jeśli się postara i wykaże trochę cierpliwości, to kto wie? Magda M. już wie ? bo właśnie została złapana…
Piotr, podczas porannej porcji joggingu, prosi Wojtka o radę. Zastanawia się, co się powinno robić się po pierwszym pocałunku… Przyjaciel odpowiada, że w jego dzielnicy na Żoliborzu dają na mszę, a Piotr, że w jego przeciwnie? po pocałunku tylko seks, seks i seks. Wspólnik świetnie jednak wie, że tu nie chodzi o zwykły podryw. Piotr jest zakochany.
Przed pierwszą sprawą rozwodową, klientka Magdy, Marta Bartosik, kobieta maltretowana przez męża, prosi o zatajenie tego faktu. Magda nie kryje oburzenia. Na przemocy opiera się bowiem cały pozew. Klientka zdaje sobie z tego sprawę, jednocześnie jednak nalega, aby jak najmniej o tym wspominać. Prawniczka uświadamia Marcie, że nawet jeśli ona nie zapyta o kwestię stosowania przez męża przemocy, może to zrobić sąd. Uprzedza także, że w razie kłopotów z uzyskaniem alimentów, będzie zmuszona poprosić o zeznanie podatkowe. Marta zastanawia się, dlaczego prawniczka tak bardzo się angażuje w jej sprawę. Młoda pani mecenas daje wyraz swoim emocjom, wyjaśniając, że wolałaby nigdy Marty nie spotkać w fundacji ?Femina?, wolałaby, aby mąż ją kochał uwielbiał i nosił na rękach. Niestety, rzeczywistość jest inna…
Mariolę odwiedza w kancelarii jej były chłopak, Jacek. Stara się wszelkimi możliwymi sposobami przekonać dziewczynę, aby do niego wróciła. Przyznaje, że był skończonym idiotą i zazdrośnikiem nieszanującym jej wolności. Mariola nie chce go słuchać. Nie ma zamiaru znowu być niewolnicą. Stwierdza ponadto, że z pewnością znajdzie kogoś, kto będzie ją akceptował taką, jaka jest. Stara się nawet blefować, że już kogoś takiego znalazła, Jacek jednak wie, że Mariola kłamie. Przyjście Piotra do kancelarii ułatwia Marioli pozbycie się natarczywego ex-chłopaka.
Marta zamiast rozwodu wybiera separację, z czego Magda nie jest zadowolona. Po rozprawie Bartosik składa żonie obietnicę, iż będzie regularnie płacił alimenty. Oferuje również pomoc w jakichkolwiek problemach z domem. Klientka zdaje się przez chwilę widzieć męża w lepszym świetle. Magda sprowadza ją na ziemię pytając o dzieci. Kobieta przyznaje, że przechodzą rozstanie rodziców ciężko, ale zrozumiały, że to koniec. Tylko czy zrozumiała to Marta? Jej zachowanie na to nie wskazuje…
Magda dostaje bukiecik słoneczników od Piotra. Wszyscy w kancelarii są zainteresowani rozwojem wypadków między nimi, prawniczka z uśmiechem zbywa jednak natarczywe pytania kolegów.
Piotr zastanawia się, co łączy Mariolę i Jacka. Dziewczyna z uśmiechem odpowiada, że być może zaoferuje Jackowi siebie w prezencie pod choinkę. Stara miłość nie rdzewieje? Tymczasem do Piotra dzwoni Magda, aby podziękować za kwiaty. Zapewnia, że wprawdzie cały dzień ma zajęty, ale chętnie powtórzy wczorajsze spotkanie.
Wiktor Waligóra zwołuje zebranie. Ma dla współpracowników dwie wiadomości ? jedną dobrą - o świątecznej premii dla wszystkich, drugą gorszą. Waligóra informuje bowiem Łukasza, Bartka i Magdę, że niebawem do ich zespołu dołączy nowa aplikantka. Tak się składa, że przyszła członkini ich zespołu jest córką sędziego Rajewskiego. Magda daje wyraz swojemu oburzeniu. Nie akceptuje zatrudniania ?po znajomościach?. Waligóra tłumaczy, że młoda Rajewska jest zdolna, zespołowi (od kiedy Łukasz stał się jednym z ?czterech muszkieterów?) przyda się aplikantka, poza tym zatrudnienie jej jest dla niego obowiązkiem, a nie przyjemnością. Magda wychodzi z kancelarii z Łukaszem. Pyta kolegę o to, jak się czuje po rozstaniu z dziewczyną. Ten zbywa ją żartem, wspomina również, że pamięta o obiecanej przez Magdę wspólnej kolacji. Póki co jednak zjada z apetytem kupionego w ulicznej budce hot doga z podwójną porcją parówek…
W kancelarii ?Korzecki i Płaska? niespodziewanie, dzień przed umówionym spotkaniem, pojawia się Balicka. Kobieta na wstępie gorzko komentuje atmosferę ?zakochania? w kancelarii, a następnie w rozmowie z Piotrem oskarża swoją siostrę, że ta zmarnowała jej życie. Stanowczo oznajmia prawnikowi, aby skontaktował się z jej siostra - Kalicką i poradził, by zaniechała telefonowania do niej. Stwierdza, że siostra na próżno nabija sobie rachunek, na którego zapłacenie nie będzie jej stać.
Magda odbiera ojca z lotniska. W kawiarni rozmawia z nim o swoich studiach i karierze zawodowej. Wyjaśnia, że wybrała prawo, aby pomagać słabszym. Żartem dodaje, że kiedy nauczy się, jak zakwalifikować czyn ojca, oskarży go o to, że nie kochał mamy i jej. Jerzy traktuje ostatnie wyznanie córki poważnie i mówi Magdzie, że zawsze ją kochał, jest z niej dumny i zdaje sobie sprawę z tego, ile stracił. Żałuje, że nie było go przy córce, kiedy po raz pierwszy się zakochała, przeżywała pierwsze rozczarowania, chorowała, podejmowała pierwsze dorosłe, a także te mniej dorosłe decyzje. Wie, że nie jest w stanie nadrobić straconego czasu. Czy można bowiem zamówić 22 stracone lata w barze tak, jak kawę?
Wieczorem, podczas treningu w siłowni, Karolina i Agata starają się wszelkimi możliwymi sposobami naciągnąć Magdę na zwierzenia. Prawniczka w końcu pęka i ?zeznaje? ze śmiechem, że Piotr cudownie całuje i ma… twardy zarost. Później dodaje poważniej, że obietnica wspólnego śniadania, złożona jej przez Piotra podczas powrotu z Olsztyna, bardzo ją cieszy. Po wyjściu z treningu, Magda znajduje na przedniej szybie swojego samochodu bukiet słoneczników. Karolina i Agata dyskretnie się ulatniają, a do Magdy podchodzi Piotr. Podczas powrotu do domu, rozmawiają o sprawach zawodowych. Magda nie daje się namówić na wspólne spędzenie wieczoru. Wymawia się pracą i… koniecznością przytulenia kota. Prawniczka jest wierna swojej zasadzie: ?Najpierw praca, potem przyjemności?.
Kolejnego dnia Magda spławia natarczywego klienta, który pragnie oskarżyć telewizję o sianie rozpusty. Powodem wzburzenia mężczyzny jest film przyrodniczy, podczas którego pokazano… kopulowanie małp. Bartek zaprasza Magdę na lunch, ta jednak ma już zaplanowany czas. Kolega zgaduje, że jest umówiona ze ?słonecznikami?. Dodaje także, że cieszy się z zakochania Magdy.
Magda najwyraźniej znajduje przyjemność i w pracy z Piotrem, i we wspólnym spędzaniu czasu. Razem wybierają się na spotkanie z klientką Piotra. Podczas spotkania z Kalicką, Magda poznaje tajemnicę niechęci do niej ze strony starszej siostry - Balickiej. Okazuje się, że w dzieciństwie to właśnie na skutek nieszczęśliwego wypadku z jej winy starsza siostra zachorowała i straciła nogę. Żegnając się Magda zaprasza Piotra do siebie na następny dzień na wspólną kolację.
Jacek ponownie nawiedza Mariolę w kancelarii. Prosi dziewczynę o to, żeby do niego wróciła. Namawia, aby przynajmniej dała się odwieźć do domu. Mariola żartem opowiada o swojej miłości do autobusów, ale widać, że to nie komunikacja miejska budzi w niej gorące uczucia, tylko stojący przed nią mężczyzna…
Magda, Agata i Sebastian wybierają menu na kolację z Piotrem. Agata poleca morską viagrę ? ostrygi. Przyjaciele wspaniale się bawią, a Sebastian uwiecznia radosne chwile za pomocą aparatu fotograficznego.
Magda, Piotr i Mariola wraz z Kalicką odwiedzają jej siostrę. Chora kobieta daje upust swoim żalom, widać jednak, że zaczyna przekonywać się do pomocy siostrze. Spotkanie kończy się gorącym siostrzanym uściskiem. Bóg się w takich chwilach uśmiecha, a adwokatom za zapłatę musi wystarczyć drożdżowe ciasto ? z czego jednak nie wydają się być niezadowoleni.
Piotr przychodzi na kolację do Magdy. Para wita się czułym pocałunkiem. Przy tarcie wspominają historię swojej znajomości. Piotr jest wdzięczny za radę, której udzielił mu niegdyś Wojtek ? aby czekał na Magdę, Magda natomiast dziękuje, że Piotr był taki cierpliwy. Magda i Piotr spędzają pierwszą wspólną noc. Nie tylko kot zmrużył rozkosznie oczy…

źródło: magdam.onet.pl

Patrycja Durska

13 lut 2006

Patrycja Durska

Bartek Kasprzykowski

2 lut 2006

Bartek Kasprzykowski




Doda | Twoja Komrka | Ksigarnia | Konie | promocja stron, reklama, linki